Słowo Pisane – literatura i media

Mój ukochany świat, pisany piórem i długopisem

Prawdziwa literatura szpiegowska kontra wymyślne historie

Wrzesień 16th, 2014

Literatura szpiegowska uchodzi za jeden z ulubionych kanonów literackich, uwielbianych przez mężczyzn. Ja jestem kobietą i przyznam, że też jestem fanką tego typu książek.

Są książki szpiegowskie i książki pseudo szpiegowskie. Te pierwsze, raczej mniej lubiane, pokazują prawdziwą pracę szpiega, taką, jaką jest ona naprawdę. Te drugie to niestety fantazja, która nijak ma się do rzeczywistości.

szpieg

Zdecydowanie wolę pierwszą grupę. Moim faworytem od lat są książki Wiktora Suworowa, z klasycznym już „Akwarium” na czele.

To prawdziwa esencja wiedzy o tym, jak rekrutowano, jak szkolono i jak wykorzystywano szpiegów na co dzień. Nie, nie chodzili oni w prochowcach i w czarnych okularach, nie brali udziału w pościgach samochodowych ani w strzelaninach. Było wręcz odwrotnie. Szpieg idealny to był człowiek, który w ogóle nie rzucał się w oczy, nie wdawał się w awantury, nie miał kochanek, zachowywał się spokojnie. Każde złamanie tego kanonu groziło natychmiastową „ewakuacją”. Szpieg otrzymywał zastrzyk uspokajający i najbliższym samolotem, pod eskortą, wracał do Rosji. W najlepszym przypadku mógł liczyć na to, że zostanie wysłany do jakiegoś zapomnianego przez świat zakątku. W najgorszym, musiał liczyć się z tym, że zginie. Najgorzej karano zdrajców. Ci kończyli paleni żywcem w piecu.

Comments are closed.

Powered by WordPress. Theme by Sash Lewis.